12 najczęstszych kłamstw studentów

with Brak komentarzy

Wszyscy wiemy, że studenci to z reguły porządni ludzie o wysokich standardach moralnych, jednak czasem nawet im zdarza się mijać z prawdą. Po zdaniu matury na szczęście nikt już nie musi mówić, że „zgubił zeszyt”, ale jednocześnie przychodzi czas na całkiem nowe kłamstwa. Jakie są więc te najpopularniejsze na studiach?

Nie zjadłem tych parówek.

Oczywiście, że to nie Ty! To na pewno te dwie dziwne dziewczyny, które wczoraj zaprosił Twój współlokator. Od początku były podejrzane i wyraźnie widziałeś, jak jedna z nich ukradkiem przesuwała się w kierunku lodówki (udawała, że tańczy)… Przynajmniej tak wyjaśnisz to koledze.

Od jutra się uczę.

Chciałbyś zacząć dzisiaj, ale niestety zaplanowałeś już gruntowne porządki w szafkach kuchennych, czyszczenie fug w łazience i inne równie ważne czynności, których nie możesz przełożyć. Ale jutro masz wolny dzień, dlatego też wstaniesz o siódmej i od razu zabierzesz się do nauki. Powodzenia.

Mam kasę, pożyczę ci (do innego studenta).

Niestety, zazwyczaj masz kasę tylko do czasu, aż sprawdzisz portfel i okaże się, że jednak jej nie masz. Jednocześnie pewnie powrócą wspomnienia z wesołych zakupów na stacji benzynowej poprzedniej nocy.

Dziękuję, nie jestem głodny.

Właściwie to jesteś głodny, ale jednak brakuje Ci odwagi, żeby poczęstować się tą tajemniczą sałatką (czy to na jest pewno sałatka???), która stała już w lodówce, kiedy się tu wprowadzałeś.

Tak, mam jeszcze pieniądze na koncie (do rodziców).

Masz jeszcze całe 8 złotych i 72 grosze – czyli jednak umiesz dobrze gospodarować pieniędzmi i potrafisz je odkładać. Może i niewielkie kwoty, ale przecież od czegoś trzeba zacząć.

Wszystko rozumiem.

Czytaj: „chwilowo kojarzę, co oznaczają symbole w tych wzorach. Możemy już wychodzić z sali?”.

Od tego semestru chodzę na wszystkie wykłady.

Na wszystkie, o ile: a) nie zaczynają się przed dwunastą i po szesnastej albo b) są między ćwiczeniami. Jeśli jakieś przejdą tak ostrą selekcję, zawsze masz jeszcze ostatni warunek: c) jeśli uznasz, że są ciekawe.

Na pewno zaliczę ten egzamin, przecież tyle się uczyłem.

Na pewno zaliczysz, bo pytania będą obejmowały tylko zagadnienia z wykładów. Prowadzący nie wpadnie na pomysł, żeby zaskoczyć Was pojęciem z książki, której co prawda nie było nawet w syllabusie, ale przecież podał jej tytuł na początku pierwszego wykładu (może było trochę głośno i nie wszyscy weszli jeszcze do sali, ale chyba oczywiste, że to była ważna lektura?).

Byłem na wszystkich pańskich wykładach.

Po prostu siedziałeś z tyłu sali. W tej zacienionej części. A przed Tobą zawsze był ten wysoki chłopak z innej grupy… No i wszystko jasne.

Idziemy tylko na jedno piwo.

Może ustaliliście tak przed wyjściem z domu, ale od tego roku miałeś przecież zamiar patrzeć tylko przed siebie i nie żyć przeszłością. A Twoja decyzja o powrocie do domu po jednym piwie zdecydowanie należy już do przeszłości. Teraz po prostu dobrze się bawisz, więc zamówisz jeszcze jedno. I jeszcze jedno…

Zaliczyłem wszystko (do rodziców).

W pewnym sensie się zgadza – naprawdę zaliczyłeś wszystko, tylko w poprzedniej sesji… W tej obecnej czekają Cię jeszcze trzy poprawki, ale przecież i tak w końcu to zdasz, a rodzice na pewno mają poważniejsze problemy na głowie. Właściwie to jesteś bardzo dobrym dzieckiem – troszczysz się o ich komfort psychiczny i nie martwisz ich drobnostkami.

Ostatni raz kseruję od Ciebie notatki.

I to akurat jedyne zdanie, które ma realne szanse stać się prawdą… O ile tylko zaczniesz korzystać z Notatek.pl 😉

A jak to wygląda u Was? Które z tych zdań wypowiadacie najczęściej?

 

Komentarze