Triki, które pomogą Ci lepiej zarządzać czasem

with Brak komentarzy

Każdy wie, że kawa jest po to, żeby „robić głupie rzeczy szybciej i z większym zaangażowaniem”, ale co, jeśli ten sposób przestaje działać i mimo picia kolejnych kubków, ciągle brakuje nam na wszystko czasu? To może być właśnie ten przykry moment w życiu, kiedy trzeba przyznać, że nie do końca umiemy organizować sobie czas. Poniżej kilka naszych pomysłów, jak robić to lepiej – w okresie końca sesji i początku poprawek mogą się przydać.

Skompletuj broń

Walkę o lepszą organizację czasu trzeba zacząć odpowiednio uzbrojonym. Przyda się dobry kalendarz z miejscem na dodatkowe notatki. Możesz też stworzyć własny organizer, zaprojektować i wydrukować okładkę oraz opracować układ stron – w ten sposób masz większą kontrolę nad jego wyglądem i funkcjonalnością.  W Internecie łatwo wyszukać też gotowe projekty stron kalendarza, np.http://designyourlife.pl/misz-masz/organizer-kalendarz-do-wydrukowania/

Jeśli jednak noszenie ze sobą kalendarza wydaje się zbyt dużym obciążeniem dla Twojego kręgosłupa albo odręcznie piszesz tylko na egzaminach i po czterdziestu minutach masz odciski na palcach, lepiej ściągnąć sobie odpowiednią aplikację, która zastąpi Ci tradycyjny kalendarz.

Broń pomocnicza w walce o lepszą organizację czasu to kolorowe karteczki, zakreślacze i długopisy. Wybierając je, możesz znów poczuć tę ekscytację jak na zakupach przed rozpoczęciem drugiej klasy podstawówki.

Przygotuj listę

Wieczorem znajdź chwilę między przeglądaniem zdjęć pieseła, a sprawdzaniem Facebooka po raz 45487 (w ciągu ostatnich 12 godzin) i zaplanuj swój kolejny dzień. Wypisz rzeczy, jakie koniecznie musisz zrobić i zastanów się, jaka będzie najlepsza kolejność ich wykonania. Staraj się planować w miarę realistycznie – szóstka Weidera o pierwszej w nocy po tym, jak w godzinę przerobisz dział z angielskiego, raczej się nie uda. Spisywanie planu co do godziny raczej nie ma sensu, ale warto narzucić sobie jakieś orientacyjne ramy czasowe.

Nie rób siedmiu rzeczy naraz

A właściwie nawet nie siedmiu… Ideałem byłoby skupienie się zawsze na jednym zadaniu. Pozornie wydajemy się sobie bardzo sprytni, w jednej chwili oglądając serial, ucząc się na kolokwium z francuskiego, pisząc z kimś na Facebooku, jedząc ciastko i jeszcze wrzucając jego zdjęcie na Instagram. Ale tak naprawdę, tracimy wtedy mnóstwo czasu, ciągle odrywając się od jednej rzeczy, dekoncentrując się i przechodząc do kolejnej.

Podobne zadania rób partiami

Staraj się łączyć w grupy czynności, które w jakiś sposób są do siebie podobne, np. napisanie eseju i przetłumaczenie jakiegoś tekstu, a później – posprzątanie kuchni i umycie naczyń.

Odkładaj rzeczy na miejsce (babcia miała rację)

Zdajemy sobie sprawę, że ten artykuł zaczyna brzmieć niebezpiecznie podobnie do dobrych rad mamy i babci, ale niestety – czas się poddać i przyznać im trochę racji. Ile tracimy w życiu czasu na szukanie kluczy/telefonu/portfela w ostatniej chwili przed wyjściem z domu? Przynajmniej te trzy podstawowe rzeczy warto zawsze odkładać w jednym miejscu.

Pamiętaj o OCS

Jeśli jeszcze nie słyszałeś o OCS… To nic dziwnego, bo właśnie zmyśliliśmy ten termin, ale trzeba przyznać, że Organizacja Czasu Snu to ważne zagadnienie. Podobno „jak człowiek głodny, to zły”, ale jak człowiek senny, to jeszcze gorzej… Dlatego jeśli wiesz, że wstajesz za cztery godziny, to lepiej daruj sobie kolejny odcinek serialu i pójdź spać. Zobacz, ile snu potrzebujesz i postaraj się tyle sobie dostarczać (podobno niektórzy naprawdę tak robią). Ponadto, jeśli masz zamiar „przespać się chwilkę” w ciągu dnia, to lepiej nastaw sobie budzik, aby Twoja drzemka nie skończyła się o 1.37 w nocy.

Zmotywuj się

Wyznaczenie sobie nagród za wykonanie zadań to klasyka, ale możesz wykorzystać też inne metody (pozornie może gorsze, bo niestety, nie przewidują wyjścia na zakupy po posprzątaniu pokoju). Często zwlekamy z wykonaniem nawet w miarę prostej rzeczy i jednocześnie ciągle o niej myślimy. Teraz wystarczy policzyć orientacyjnie, ile czasu tracimy na zamartwianie się wiszącym nad głową obowiązkiem i ile przez to odbieramy sobie w życiu przyjemności – ze spotkań ze znajomymi czy oglądania filmu. A potem porównajmy to z czasem, jaki faktycznie przeznaczyliśmy na wykonanie danego zadania… Czy było warto? Pewnie nie, dlatego dobrze o tym pamiętać, kiedy znów będziemy coś odkładać w nieskończoność.

Podsumowując nasze rady – od jutra więcej snu, dobry kalendarz, listy na każdy dzień i tak do emerytury…

Komentarze