7 pomysłów na tanie Walentynki

with Brak komentarzy

Zbliża się połowa lutego, co oznacza jedno – Walentynki. Czas na te same coroczne żarty na kwejku w stylu „w Walentynki robię biceps i klatę, haha” oraz „moja druga połówka już się chłodzi, hyhy”. Ale w końcu przez nie przebrniemy i wtedy stwierdzimy, że w rzeczywistości „druga połówka” oznacza dla nas nie wódkę w zamrażarce, ale ukochaną osobę, z którą chcielibyśmy miło spędzić czas, a my nie mamy jeszcze na to żadnych pomysłów.  I wtedy właśnie zaczyna się kłopot, bo jak spędzić miło Walentynki, nie mając do dyspozycji imponującego budżetu? Oto nasze pomysły.

Sesja (ale nie ta, o której ostatnio tyle piszemy)

Z okazji Walentynek możecie zorganizować sobie wspólną sesję zdjęciową. Znajdźcie wcześniej fajną lokalizację, pożyczcie dobry aparat (np. od znajomej „fotografki” prowadzącej na Facebooku swoją fascynującą stronę Anna Nowak Photography). Jeśli nie wyda się Wam to zbyt żenujące, możecie nawet podejść do tego bardziej profesjonalnie, dokładnie zaplanować swoje stylizacje i wymyślić konkretny temat swojej sesji. W przeciwnym wypadku po prostu pójdźcie na spacer z aparatem, a między jednym żartem a drugim pstryknijcie parę zdjęć – to może być miła zabawa, po której zostaną Wam równie miłe pamiątki. Jest też inna opcja – zostańcie w domu i zróbcie sobie taką sesję, jaka nigdy nie mogłaby się znaleźć na stronie Anna Nowak Photography…

Wspólne gotowanie

Jeśli macie dostęp do w miarę funkcjonalnej kuchni (mikrofalówka w przedpokoju to jednak nie do końca to, co mamy na myśli), możecie ugotować razem coś naprawdę ciekawego. Zgodnie z poważnie brzmiącym powiedzeniem it’s about the journey, not the destination, wybierzcie coś bardziej skomplikowanego, żeby już samo wspólne gotowanie było rozrywką i jednocześnie wyzwaniem. Znajdźcie (dobrze zapowiadający się) przepis, skompletujcie składniki i przygotujcie coś dobrego do picia, co umili Wam gotowanie. O ile nie zdecydujecie się na przepiórki faszerowane foie gras z sosem truflowym, wcale nie musi to być droga przyjemność. Na pewno wyjdzie taniej, niż kolacja w dobrej restauracji, poza tym liczy się wspólnie spędzony czas. A na koniec mały test – pomoże Ci zmywać naczynia, czy zostawi to Tobie? Odnotuj to sobie w specjalnym zeszyciku i masz już ściągę na przyszłość w razie podejmowania ważnych życiowych decyzji ;)

Wycieczka po mieście

Wybierzcie się gdzieś, gdzie jeszcze nie byliście – poszukaj ładnego parku po drugiej stronie miasta albo zajrzyj na facebookowe strony typu „miejsca w Twoim mieście, o jakich nie miałeś pojęcia” i odkryj ciekawe lokalizacje. A może Twój chłopak interesuje się architekturą i możesz zaplanować dla niego wycieczkę szlakiem interesujących budynków? Tak, to prawda, miłość zmusza nas czasem do wielkich poświęceń…

Impreza

Nikt nie powiedział, że Walentynki musicie spędzać tylko we dwoje. Zaproście znajomych, niech każdy przyniesie jakieś przekąski, może film do oglądania i popcorn, a może Magię i Miecz (dla niezorientowanych – to tylko gra planszowa, odradzamy wnoszenie broni białej na imprezę). To pomysł na niezobowiązujące, ale przyjemne spędzenie wieczoru.

Walentynkowa klasyka – ciastka, zdjęcia i muzyka

Samodzielnie przygotowane upominki to klasyka – zawsze cieszą tak samo. Możesz upiec pierniczki, wyciąć je w ładne kształty albo  (tu opcja dla jeszcze bardziej romantycznych) w kształt liter imienia Twojego chłopaka/dziewczyny. Na koniec ozdób swoje wypieki kolorowym lukrem i ładnie zapakuj.

Inny pomysł to ładne (a zresztą, nie musi być aż tak ładne) przerobienie w Photoshopie Waszego wspólnego zdjęcia, dodając elementy, które mają dla Was jakieś specjalne znaczenie albo symbolizują rzeczy, które lubicie robić razem. Ten prezent wyjdzie dużo lepiej, jeśli nie podejdziesz do tego całkiem na serio i postarasz się stworzyć coś zabawnego. Rano wyślij ukochanej osobie wiadomość ze swoją „pracą graficzną” na Facebooku – to drobny, ale miły gest na przyjemne rozpoczęcie dnia.

Możesz też stworzyć własną składankę muzyczną – szczyt popularności takich prezentów minął prawdopodobnie jakieś 34940 lat temu, ale przecież „moda zatacza koło”. Wybierz swoje ulubione piosenki albo takie, które są w jakiś sposób ważne dla Waszego związku (chociaż możesz darować sobie tę, która grała w Żabce w grudniu 2012, kiedy się poznaliście). Jeśli masz więcej czasu niż dwadzieścia minut do spotkania, warto też postarać się trochę bardziej, zaprojektować i wydrukować ładną okładkę i listę utworów.  Dodatkowy plus takiego prezentu – może być to także niepowtarzalna okazja dla Twojej drugiej połówki, żeby po ostatnich latach korzystania z pendrive’ów znów zobaczyć płytę CD.

Wypad do ZOO

Wycieczka do ZOO to zawsze dobry pomysł – i chociaż fajniej jest wybrać się tam latem albo wiosną, teraz też można się na to zdecydować. Weźcie ze sobą termos z gorącą czekoladą albo czymś równie rozgrzewającym, pamiętajcie o legitymacjach studenckich i bawcie się dobrze!

…I opcja dla leniwych

Jeśli naprawdę nie stać Cię na Walentynki i jednocześnie nie masz ochoty podejmować żadnego wysiłku, zawsze możesz stwierdzić, że masz dość wszechobecnej komercjalizacji i bezmyślnego przejmowania amerykańskich świąt. Na znak buntu nie musisz nic przygotowywać ani wymyślać specjalnych atrakcji. Przecież uczucie trzeba okazywać sobie każdego dnia, a nie tylko w Walentynki, dlatego wieczorem po prostu zjedzcie razem parówki i szybko pójdźcie spać.

To nasze sposoby na miłe spędzenie Walentynek bez wydawania wielu pieniędzy. A Wy macie swoje pomysły?

Komentarze