Zalety sesji, o jakich nie miałeś pojęcia

with Brak komentarzy

Optymista to ktoś, kto widzi szklankę do połowy pełną. A kim jest osoba, która potrafi w sesji zobaczyć dobre strony? W pierwszej chwili odpowiedź wydaje się oczywista- to pewnie właściciel punktu ksero. Ale tak naprawdę nawet dla studentów sesja ma swoje pozytywne aspekty, z których warto sobie zdać sprawę.

Pomysły na nowe hobby

Jest taki czas w życiu, kiedy popołudniami bezproblemowo łączysz naukę fińskiego z przygotowaniami do triathlonu, nie zaniedbując oczywiście starych znajomych. To czas „po sesji” w Twoich wyobrażeniach. Chyba każdy, siedząc nad książkami, w duchu wyobraża sobie wszystkie wspaniałe rzeczy, jakie mógłby robić właśnie w tej chwili… Mógłby, gdyby nie fakt, że do przerobienia zostało jeszcze 56059 pytań,  a do egzaminu – 627 minut. Niestety, jest spore prawdopodobieństwo, że kiedy już skończy się sesja, to po prostu z zadowoleniem ułożysz się w łóżku, zalogujesz na Facebooku i szybko zapomnisz o zaplanowanych wcześniej zajęciach z tajskiego boksu. A gdyby tak jednak nie zapomnieć? Kiedy podczas sesji jesteśmy zmuszeni poświęcić większość czasu nauce, często uświadamiamy sobie, na co tak naprawdę wolelibyśmy ten czas przeznaczyć. I warto potem z tej wiedzy skorzystać.

Imprezy po egzaminach

Jeśli pierwszym pytaniem, jakie słyszysz po egzaminie, jest:  „Też wyszło Ci 97127101,(012), czy coś pomieszałam?”, to drugim będzie zapewne „to co, jakieś piwo na odstresowanie?”. Sesja to wbrew pozorom wiele okazji do miłych spotkań, bo przecież egzamin (zdany, niezdany? Ale napisany) trzeba oblać.

Nagłe oświecenie

Nie ma się co oszukiwać-  gdyby nie sesja, nigdy nie zajrzałbyś do notatek z niektórych przedmiotów… No dobrze, naprawdę nie ma co się oszukiwać- gdyby nie sesja, nawet nie miałbyś notatek z niektórych przedmiotów. Ale kiedy już zdobędziesz notatki, skończysz przemalowywanie pokoju i stwierdzisz, że układ planet pozwala na zabranie się do nauki, jest duże prawdopodobieństwo, że nagle pomyślisz coś w stylu: „to chyba jednak wcale nie jest takie trudne, jak wcześniej się wydawało”. Może nawet coś Cię zainteresuje. Albo chociaż dowiesz się, czego naprawdę dotyczył ten przedmiot i zrozumiesz, że nigdy Cię nie zainteresuje.

Nowe seriale

„Sesja się zaczyna, kto poleci jakiś dobry serial?” – to typowe pytanie na Facebooku pod koniec stycznia. Tak już jest, sesja i serial to para idealna – na zawsze razem, bez żadnych wątpliwości. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że w tym trudnym dla każdego studenta okresie trafisz na ciekawy serial albo przypomnisz sobie ulubiony, ale dawno nieoglądany. A ile jest w życiu przyjemności równych odkryciu (albo odkryciu na nowo) dobrego serialu?

Satysfakcja (prawie) gwarantowana

Jeśli ciągle szukasz sensu życia i brakuje Ci w nim celu, to teraz rzeczywistość sama podsuwa Ci cel tymczasowy – zdać sesję i ze spokojem zacząć nowy semestr. W obliczu egzaminu z makroekonomii wszelkie dawne dylematy egzystencjalne i smutki chwilowo usuwają się na dalszy plan, a Twoje dni stają się wypełnione zajęciami po brzegi.  Kiedy będzie już po wszystkim, satysfakcja gwarantowana. I impreza też gwarantowana.

Małe przyjemności stają się większe

Stwierdzenie „życie składa się z prostych  radości” zawsze brzmi trochę jak cytat z Paulo Coehlo (a może to naprawdę cytat z Paulo Coehlo?). Po sesji jednak nabierze nowego znaczenia. Wolne popołudnie, osiem godzin snu, wyjście do kina – te wszystkie elementy codzienności, których wcześniej nawet nie doceniałeś, teraz na chwilę staną się czymś bardzo przyjemnym. Ciesz się nimi i korzystaj z wolnego czasu!

Nowe znajomości

Masz (czasem) jedyną i niepowtarzalną okazję poznać wykładowcę tego dziwnego przedmiotu, którego nazwa zawsze Ci się myliła. Jeśli okaże się całkiem miły i dowcipny, teraz możesz żałować, że przez rozliczne trudności nigdy nie udało Ci się dotrzeć na wykład w poniedziałek o ósmej rano. W przeciwnym wypadku pewnie stwierdzisz, że los wiedział, co robi, rzucając Ci kłody pod nogi i zawsze uniemożliwiając dotarcie na czas… Tak czy inaczej, po prostu dobrze wiedzieć.

Jak widać, pewne zalety można dostrzec nawet w sesji. A ta następna będzie dużo lepsza i spokojniejsza, bez zarwanych nocy. Bo przecież (to już postanowione) od przyszłego semestru będziesz uczyć się systematycznie…

Komentarze